Audycja Jasia Gawrońskiego dla Telewizji Włoskiej ok. 1960 r.

Występują m.in.:

02:10 – 02:42 Adam Remigiusz Grocholski syn Tadeusza
02:56 – 03:05 Jan Zamoyski
03:06 – 03:28 Z. Morawski
03:36 – 06:09 Adam Remigiusz Grocholski syn Tadeusza
05:25 – 05:44 Barbara z Czetwertyńskich Grocholska, żona Adama Remigiusza
05:48 – 06:00 Piotr Grocholski, syn Adama Remigiusza
09:45 – 12:40 Karol i Krystyna Potoccy z wnukami (Lasoccy)

Włodzimierz Grocholski (1936-2014)

Urodzony 10 grudnia 1936 w Puchałach. Syn Remigiusza (1888–1965)i Barbary Świato-pełk–Czetwertyńskiej (1900–1970). Żonaty (1969) z Magdaleną Findeisen (1943). Ojciec Barbary (1972), Adama (1974), Anny (1976), Jana (1978) i Gabriela (1984). Zmarł 25 czerwca 2014 w Miami na Florydzie, pochowany 31 października 2014 w Laskach.

Pożegnanie Włodzimierza Grocholskiego

W dniu 29 maja 1965 roku (a więc bez mała 50 lat temu), na Cmentarzu Woj-skowym w Laskach żegnaliśmy pułkownika Remigiusza Grocholskiego, bohatera walk o niepodległość, ojca synów i córek, którym przekazał wzór życia zgodny z dewizą: BÓG, HONOR i OJCZYZNA, wskazując zarówno tok rozumowania, jak i zasady postępowania.

Wymowne było wejście Pułkownika do Kościoła Świętego Krzyża w Warszawie. Za ojcem postępowali, według starszeństwa: Mikołaj, Barbara, Remigian, Michał, Anna, Ignacy, Franciszek, Włodzimierz, Piotr i Elżbieta. Wywołało to zrozumiałe poruszenie: niektórzy wstawali z miejsc, słychać było słowa uznania…

A kiedy rozpierzchną się jak ptaki po szerokim świecie, pozostanie na Nich to rozpoznawalne piętno Ojca — swoiste Esprit de corps. Można by tu zawołać: Stańcie do Apelu!\

Włodzimierz nie miał łatwego zadania. Nowa Polska nie dla wszystkich była opiekuńczą matką, ani tym bardziej przyjazną wartościom, którymi przepojone były do niedawna Domy Polskie, wśród nich Pietniczany i Strzyżawka. Nie widząc konieczności przystosowania się do mało zrozumiałych okoliczności, przebywał Włodzimierz we własnej, nieco wydumanej rzeczywistości, idąc przez życie z tym swoim zniewalającym uśmiechem, ufny i przyjazny ludziom, spieszący, kiedy tylko było trzeba, z pomocą. Za to bezkompromisowy w poglądach, stający w obronie wyznawanych ideałów z podniesioną przyłbicą — semper fidelis. Takimi byli niegdyś towarzysze Mohorta, podobnym rycerzem zdawał się być teraz Włodzimierz. I trudno nie dostrzec w tej postawie, geście i fantazji, uwielbianego Ojca.

Pod koniec pobytu w Warszawie, przeżył Włodzimierz fascynację Filmem, wchodząc w ten świat z właściwym Mu zaangażowaniem i radością życia.

Jednakże swoje spełnienie znalazł Włodzimierz dopiero w daleko stąd założonej rodzinie, dając własnym dzieciom wartości, jakie sam kiedyś otrzymał z pytaniem: „Kto Ty jesteś? Polak mały…”. Przekazywanie uświęconej pracą pokoleń tradycji jest naszym przywilejem, ale też i obowiązkiem zarazem. Wypełniał go Włodzimierz, jak to On — całym sobą. Do końca. Ale nie był przecież w tym osamotniony. Stała przy Nim Magdalena, na równi oddana najbliższym, z matczyną troską chroniąc Ich i wspierając. Doceniali to wszyscy odwiedzający ten otwarty, gościnny dom, znajdując w nim niczym niezakłóconą przyjaźń i serdeczność, atmosferę wszechogarniającej miłości. Ilekroć stykam się z tak dominującym uczuciem, zawsze powracam myślą do „Hymnu o miłości” św. Pawła z 1-go Listu do Koryntian: „Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał…”

Pietniczany i Strzyżawka przeminęły, stając się Kresowym Memento, polskim śladem na zgliszczach Litwy i Rusi. W ich zastępstwie powstają nowe gniazda Gro-cholskich, co prawda już nie o dawnym splendorze, lecz równie odporne na zawirowania i przeciwności losu, a nade wszystko utrzymujące świadomość duchowej i mentalnej więzi. Tym też przymiotom zawdzięcza swoją magnetyczną siłę „Krakowskie”, ów Genius Loci, gdzie pomimo upływu lat, każdy ma swoje miejsce, a świątynia w której teraz jesteśmy, stała się nieomal Ich domową kaplicą. Dlatego właśnie tam, wśród rodzinnych wspomnień i pamiątek, widzieliśmy się po raz ostatni.

Jeśli trafne jest porównanie niektórych ludzi do kwiatów, to Włodzimierz był jednym z nich. Nieodmiennie promienny i młody, z nieodłącznym poczuciem humoru, roztaczający aurę pozytywnego myślenia, pogodę ducha oraz przekonanie, że Prawda i Dobro, jako atrybuty Boga, muszą zwyciężyć. Łączymy z tym przecież naszą NADZIEJĘ, siostrę WIARY I MIŁOŚCI.

To z nimi pozostaniesz Włodzimierzu w naszych myślach i w przekazach po-tomnych: z Wiarą, Nadzieją i z Miłością. Pomimo to, jakże niewiele możemy Ci dziś ofiarować. Może… dalekie echo Narodowego Poematu? Przywołując zarazem pamięć innego poety, nadal obecnego wśród nas ks. Jana Twardowskiego. Niezwykłą bowiem moc uzyskuje poezja, kiedy łączy to co minione z dniem dzisiejszym, a to co obecne z czekającą nas wiecznością.

Jak wędrowne żurawie nad dzikim ostrowem,
nad zaklętym pałacem przelatując wiosną
i zaklętego chłopca słysząc skargę głośną,
każdy ptak chłopcu jedno pióro zrzucił,
On zrobił z nich skrzydła i do swoich wrócił.

Wystąpienie Stanisława Ledóchowskiego w Kościele sióstr Wizytek pw. św. Józefa Oblubieńca w Warszawie, 31 października 2014 roku, z okazji pogrzebu Włodzimierza Grocholskiego w Laskach. 

Biogram w języku angielskim
Barbara Grocholska-Kurkowiak po wojnie

Ojciec dostał nie wiem ile kul, w ręce, w brzuch i w nogę. Wynieśli go. Przebrali go za cywila, bo ojciec był w mundurze. Jak ktoś miał mundur to się ubierał w mundur. Wynieśli go, straciłam już kontakt z ojcem. Jak Mokotów już padał, poszliśmy kanałami na Śródmieście, a brat został z grupą na ochotnika, która pilnowała wejścia do kanałów.

Archiwum Historii Mówionej 1944.pl

Adam Remigiusz Grocholski (1888-1965)

Biografia

Grocholski Remigiusz Adam (1888-1965), przybrane nazwisko Żukowski, pseud. Brochwicz, Doktor, Inżynier, Miś, Waligóra. Dyplomowany oficer służby stałej kawalerii WP: major (1927). Przeniesiony w stan spoczynku w 1934 r. Podpułkownik (11 listopada 1942).

Urodzony 3 września 1888 roku r. w Strzyżawce, pow. Winnicki na Podolu, syn Tadeusza, ziemianina i Zofii Zamoyskiej. Po ukończeniu gimnazjum w Odessie i Wydz. Prawno-Historycznego Uniwersytetu w Petersburgu, przez kilka lat leczył gruźlicę w Zakopanem i Davos. Od lipca 1915 r. jako pełnomocnik Czerwonego Krzyża, był oficerem do specjalnych poruczeń namiestnika Kaukazu. W marcu 1917 r. organizator i przewodniczący zjazdu Związku Wojskowych Polaków w Batumi – Tyflisie (obecnie Tbilisi), od grudnia tego roku szef oddz. II sztabu III Korpusu Polskiego na Wschodzie. W styczniu 1919 r. aresztowany na krótko w Warszawie jako (przypadkowy) uczestnik zamachu stanu gen. Mariana Januszajtisa. Od marca 1919 r. oficer służby stałej WP, początkowo dowódca szwadronu ciężkich karabinów maszynowych 12 Pułku Ułanów. Po ukończeniu pierwszego kursu Wojennej Szkoły Sztabu Generalnego (lipiec-październik 1919) pozostał tam jako tłumacz. Od grudnia tego roku adiutant 15 Brygady Piechoty, od lipca 1920 r. szef oddz. III sztabu 6 Armii, uczestnik wojny 1920, od września 1920 r. szef oddz. II sztabu Grupy gen. Władysława Jędrzejewskiego. W marcu 1921 r. został szefem oddz. III (operacyjnego) w Dowództwie Obrony Plebiscytu (Naczelnej Komendzie Wojsk Powstańczych) w czasie II Powstania Śląskiego, m.in. był autorem projektu rozkazu operacyjnego nr.1 o rozpoczęciu powstania. Używał wówczas pseud. Brochwicz. Od listopada 1921 r. inspektor granicy wschodniej w woj. Wołyńskim, w 1923 r. krótko pracował w Wojskowym Instytucie Naukowo-Wydawniczym, następnie był tłumaczem w WSWoj. Po ukończeniu kursu doszkolenia w Centralnej Szkole Jazdy w Grudziądzu (1923 – 1924) i IV kursu doszkolenia w WSWoj. (1924 – 1925) był od października 1925 r. oficerem oddz. III Biura Ścisłej Rady Wojennej, od sierpnia 1926. adiutantem ministra spraw wojskowych Józefa Piłsudzkiego. Od 1932 r. dowódca szwadronu, potem zastępca dowódcy 1. pułku strzelców konnych, z dniem 31 sierpnia 1934 r. został przeniesiony w stan spoczynku. Poświęcił się wówczas pisarstwu i malarstwu.

Członek – założyciel Towarzystwa Wiedzy Wojskowej i Aeroklubu RP. Autor artykułów w fachowej prasie wojskowej.

W czasie kampanii wrześniowej 1939 r. zorganizował w połowie września oddział konspiracyjny „Brochwicz”, który od 28 września do zakończenia działań wojennych wykonywał zadania rozpoznawcze na rzecz SGO Polesie gen. Franciszka Kleberga. Podczas okupacji niemieckiej stał na czele organizacji konspiracyjnej „Brochwicz” na terenie Lubelszczyzny. Używał wówczas pseudonimu Brochwicz, Miś. Po podporządkowaniu tej organizacji ZWZ, w kwietniu-maju 1940 r. pozostawał początkowo bez przydziału.

Członek komitetu redakcyjnego „Biuletynu Żołnierskiego” wydawanego od sierpnia 1940 r. pisma TAP, potem Konfederacji Zbrojnej. Wiosną 1941 r. złożył w Komendzie Głównej ZWZ projekt stworzenia organizacji dywersyjnej, która miałaby – wobec przewidywanego konfliktu między Niemcami i ZSRR – działać na tyłach frontu niemiecko – radzieckiego. Od września 1941 r. szef sztabu i zastępca p.płk. Jana Włodarkiewicza komendanta „Wachlarza”, w stopniu majora dyplomowanego pod pseud. Doktor, Inżynier, Waligóra. Mianowany podpułkownikiem rozkazem L21/BP z 11 listopada 1942 r. Po śmierci Włodarkiewicza od kwietnia-maja 1942 r. do marca 1943 r. był komendantem „Wachlarza”. Mieszkał wówczas przy ulicy Puławskiej 103 pod nazwiskiem Żukowski. W czasie Powstania Warszawskiego od 1 września 1944 komendant V Rejonu (Mokotów Dolny) Obwodu Mokotów Okr. Warszawa AK. pod pseud. Waligóra (całość sił tego rejonu utworzyła pułk „Waligóra”). Ciężko ranny 25 września, dwa dni później został wyprowadzony z terenu walk przez łączniczki wraz z ludnością cywilną opuszczającą Mokotów.

Po wojnie mieszkał w Szklarskiej Porębie, a od 1954 r. w Warszawie. Zmarł 17 marca 1965 r. w Cannes. Pochowany na cmentarzu wojskowym w Laskach pod Warszawą. Odznaczony pięciokrotnie Krzyżem Walecznych, Medalem Niepodległości z mieczami (1934), Virtuti Militari V i IV klasy.

Zobacz więcej